W 2014r. postanowiłam poeksperymentować z pakułami lnianymi. Są łatwo dostępne, w kolorze "polski blond" i przy odpowiednim ułożeniu wyglądają jak włosy.
Na pierwszy ogień poszły warkocze - idealne dla dziewczyn o krótszych (bądź zafarbowanych na współczesne kolory) włosach, dopełniały nakrycia głowy. Zwykła nałęczka przestała być taka... zwykła ;)
Od tamtego czasu kilka par takich warkoczy poszło w świat, więc uważam że pomysł chwycił.
Jako, że trzeba się rozwijać - przyjęłam wyzwanie stworzenia nakrycia głowy do sukni Królowej Małgorzaty - na podstawie wykonanej w Szwecji rekonstrukcji.
A więc wianka i wcale nie warkoczy...
Z pakułów (oczywiście uprzednio pofarbowanych, w korze dębu)
Oto rezultaty :)
Logo

24 kwietnia 2016
07 stycznia 2016
AD 2015 - fajny byłeś :) | AD 2015 - you've been great :)
2015 zaplanowany był jako przerwa od wyjazdów rekonstrukcyjnych, oddech od lnianych namiotów i wełnianych kiecek. Wiem - dla niektórych to niepotrzebne, nie do pomyślenia... ale ja po 10 latach pełnych pakowania szpeju, rozpakowywania szpeju, czyszczenia szpeju, spania na sianie i latania w mokrej od deszczu wełnie chwilowo miałam "dość".
Co nie znaczy, że nic się nie działo :) Bo tak to się u mnie nie da ;)
#1 - Zimowy Grodziec z Rotą Pana Tomasza (swoją drogą - zbliża się edycja 2016)
#6 - Filmy na YouTube
Co nie znaczy, że nic się nie działo :) Bo tak to się u mnie nie da ;)
#1 - Zimowy Grodziec z Rotą Pana Tomasza (swoją drogą - zbliża się edycja 2016)
#2 - Naalbinding
#3 - Sztuczne, lniane warkocze
#4 - Teleexpress i Pytanie na Śniadanie
#5 - Drugi kalendarz
Subskrybuj:
Posty (Atom)