Logo

Logo

03 maja 2013

Sukienka z obrazu Schongauera | A Schongauer dress

Są takie momenty w życiu, gdy zaciska się pięści, zbiera resztki sił i prze się do przodu.
I tak oto powstała ta sukienka - z połączenia bezsilności, wściekłości, wielu łez i odrobinki nadziei.

Sukienka jako terapia ;)

Bardzo długo zajęło mi znalezienie odpowiedniego obrazu, na którym chciałam się wzorować.
Założenia, które wcześniej powstały mocno ograniczyły pole poszukiwań. Sukienka miała być niemiecka (nie burgundzka, nie flamandzka), z lat 1470-80, niezbyt bogata (żadne ołtarze, fundatorzy, futra, jedwabie) a dodatkowo zależało mi na w miarę długich rękawach.

Przy okazji robienia zdjęcia wykazałam się dużą dozą kombinatorstwa, żeby samej ustawić tło (a nawet jego część dorobić w GIMP'ie), aparat i siebie na koniec ;)




13 kwietnia 2013

Plisowana wulsthaube | Pleated wulsthaube

Do kolekcji późno XV-wiecznych niemieckich nakryć głowy dołączyła dziś plisowana wulsthaube. Wiele jej przykładów znajduje się na obrazach Martina Schongauera, Albrechta Durera czy Mistrza Hausbuchów.

Dragonie nr 6 znajduje się wykrój, z którego finalnie korzystałam, po przeanalizowaniu wielu pomysłów zrealizowanych na blogach (bo blogi to kopalnia zarówno dobrych pomysłów jak i źle wymyślonych rzeczy).

Wykrój jest banalny - kwadrat 72x72cm (ale to zależy od konkretnej głowy ;) ). 
Jeden bok plisujemy (plisy o szerokości ~5mm, w ilości 6-8). Warto dobrać delikatny len, aby nie stworzyć sobie 'zbroi' na czubku głowy i aby materiał gładko układał się po ułożeniu go na głowie.







02 kwietnia 2013

Fartuch 'honey-comb' (plaster miodu) | Honey-comb smocking apron

W ramach świątecznej walki z lenistwem postanowiłam zabrać się za fartuch z plisowaniem 'plastry miodu' (źródła). Po uprzednim przeglądzie blogów i uszytych już fartuchów wybrałam metodę, dzięki której od razu widać efekty (KLIK!) - nie bawimy się w fastrygowanie i późniejsze zszywanie odpowiednich fragmentów plisek. Ale to kwestia gustu ;) Przy rozmieszczeniu kropek (miejsc, w które wbija się igłę) 1x1cm materiał z 75cm "skurczył się" do 42cm.
Fartuch zajął mi 3 filmy i jedną przesłuchaną płytę. Efekt trochę mnie zaskoczył, bo na żywo fartuch wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach :)






30 marca 2013

Tkanie na tabliczkach cz.2 | Tablet weaving part 2

Szybko. Zwięźle. Na temat.

Udało mi się utkać 25cm krajki. W zasadzie nie miałam pomysłu (i nadal nie mam) do czego miałaby mi służyć  więc pewnie dlatego utkałam tak mało ;)
Wzór wyszedł - jak na pierwszy raz jestem zadowolona :)


26 marca 2013

Poduszka cz.1 | Embroidery cushion part 1

Zatęskniłam ostatnio za wyszywaniem, a że na półce leży stos rzeczy 'do ukończenia' lub 'do uszycia' postanowiłam zabrać się za większy projekt. Szycie kilku rzeczy na raz nie pozwala na znudzenie się, ale wymaga dobrego planowania czasu, żeby wszystko skończyć w porę.

Mówiłam, że 'jak kiedyś kiedyś będę w ciąży to wyhaftuję tą niemiecką poduszkę'. Ostatnio doszłam do wniosku, że to zupełna bzdura, skoro mogę się za poduszkę zabrać choćby i teraz. W szczególności, że niedługo do mojego inwentarza wejdzie krzesełko :)

Poduszka finalnie będzie miała wymiary ok. 40x30cm (materiał trochę naddaje się przy dodawaniu nitek) i znajdzie się na niej 18 ośmiokątów z ptakami i kwiatami.

Poduszka z Westfalii, XIV-XV wiek (The Kunstgewerbemuseum, Berlin)

Stan wyszywania na 24.03 (początek 19.03)

22 lutego 2013

Tkanie na tabliczkach | Tablet weaving

Miano (początkującego) człowieka renesansu zobowiązuje. Ostatnimi czasy zastanawiałam się nad nauczeniem się tkania na tabliczkach, ale dotąd na tym etapie kończyłam. Na szczęście - potrzeba matką wynalazków (albo rozwijania się). Do kompletu z chustą (Wulsthaube) potrzebowałam wełnianej 'grzywki' (Gefrens) - wykonywanej właśnie na tabliczkach.
Standardowo rozpoczęłam od kilku internetowych tutoriali (1234). Z braku profesjonalnych tabliczek i warsztatu tkackiego musiałam się ponownie wykazać dozą kombinatoryki (jak na świeżego inżyniera przystało) [Rys.1].

Już na wstępie zauważyłam jakie błędy można popełnić (przy tkaniu)
- zła kolejność czynności (przekładamy wątek, obracamy tabliczki, dociskamy, zaciągamy)
- zbyt mocne zaciąganie nitki (bez dociśnięcia jej np. linijką) [Rys.4]

Teraz pewnie przyjdzie kolej na bardziej skomplikowany wzór, na większej ilości tabliczek :)

Rys.1 Tabliczki DIY (do it yourself ;) )

Rys.2 Wplatanie elementów 'grzywki' w krajkę

Rys.3

Rys.4 Krajka powstała z zaciąganiem wątku (bez dobijania) - okrągła

Rys.5 Krajka powstała z dobijaniem wątku - płaska

Rys.6 Gotowy gefrens

20 lutego 2013

Torebka z ramką | Framed purse

Torebki (sakiewki) z ramką są bardzo powszechne na ikonografii, począwszy od wczesnego XIV wieku [Rys.1]. Noszone były zarówno przez mężczyzn jak i kobiety, różniły się użytym materiałem i ozdobnością ramki. 
Z praktycznego punktu widzenia są dość wygodne - nie są malutkimi sakiewkami na drobne monety, a możliwość dodatkowego zamknięcia na ściągany sznureczek zabezpieczy zawartość sakiewki przez wypadnięciem.

Podstawą jest ramka [Rys.5] i dwa kawałki wełny (dobrze jest dla kontrastu wszyć również podszewkę) w kształcie trapezu [Rys.6].


Rys.1 Codex Manesse (1300-1330)

Rys.2 The Book of Hunt of Gaston Phoebus

Rys.3 Tacuinum Sanitatis

Rys.4 Roman de la Rose (1490)

Rys.5 Ramka do torebki (Muzeum Błękitny Baranek w Gdańsku)

Rys.6 Wykrój (po lewej przednia część)

Rys.7 Gotowa torebka
Blog Designed by The Single Momoirs