Logo

Logo

FBPinterest

27 września 2013

Farbowanie naturalne - łupiny orzecha włoskiego | Natural dyeing - walnut shells (Juglans regia)

Zadanie proste, choć wymagające cierpliwości. W tym sezonie orzech włoski obrodził i udało mi się zebrać 'trochę' więcej niż 10 zielonych jeszcze łupin. Zgodnie z najprostszym przepisem, postanowiłam farbować na zimno - wrzucić łupiny i następnie materiał do wody. I czekać. A to było trudne ;)

Poczytałam również, że barwnik zawarty w łupinach zmienia kolor w reakcji utleniania, czyli dopiero po wyjęciu z wody. Znalezione zdjęcia barwienia utwierdziły mnie w oczekiwaniu na piękny, głęboki brąz.

GUZIK! A nie brąz.

Za mało orzechów ? Za krótko czekałam ? Mój dom ma złą aurę ? :P

W kolejności : 4, 18, 28, 48, 72 godziny



Spróbuję jeszcze opcję z gotowaniem, może to da bardziej spektakularne efekty.

5 komentarze:

  1. Za krótko :)
    Najładniejsza gorzka czekolada wyszła nam dopiero po 3 tygodniach moczenia :) Ja mam teraz po 3ch dniach mleczną czekoladę, ale zamierzam przetrzymać do ciemnej Możesz to po prostu podgrzać w garze jeśli Ci się spieszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to kamień mi trochę spadł z serca. Wrzucam wełnę z powrotem zatem.
      Dzięki za radę :)

      Usuń
  2. Przy barwieniu na zimno niestety trzeba się uzbroić w cierpliwość :) Ale za to runo się nie sfilcowuje. Nie cierpię podfilcowanego prząść :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, czy bedzie widac zdjecia, ale ciekawy efekt uzyskalam gotujac jeszcze miekkie, posiekane malakserem na plastry, mlode orzechy.
    Zbieralismy je w lipcu (w Warszawie - to wazne, bo na poludniu trzeba ze 3 tygodnie wczesniej jak sadze), na nalewke i jako ze zostal nadmiar
    Gotowalam je tak, ze lekko pyrkotaly (wrzenie nie bylo intensywne), a potem do goracej wody wrzucilam powiazana w petle, biala welne.
    Jako utrwalacza uzylam octu.
    Garnek, w ktorym gotowalam "zupke z mozgow" mial teflonowe pokrycie, mosiezny sluzyl jedynie jako rekwizyt.
    W zaleznosci od partii i czasu gotowania uzyskalam kolory od oliwkowobrazowege, przez ladny, czekoladowy braz do jasnego brazu.
    Tu w swietle dziennym:
    https://plus.google.com/u/0/photos?pid=5904167396392004674&oid=115254506686475373587
    i sztucznym
    https://plus.google.com/u/0/photos?pid=5903908322811450130&oid=115254506686475373587
    A czemu zupka z mozgow - chyba tu widac :)
    https://plus.google.com/u/0/photos?pid=5904167050917807954&oid=115254506686475373587

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No piękne są :)
      To nie zostało mi nic innego jak poeksperymentować ;) W końcu to nie zlecenie, ale 'wyczucie' barwników ;)

      Usuń

Blog Designed by The Single Momoirs