Logo

Logo

FBPinterest

02 czerwca 2013

Manekin | The Mannequin

Po kilku latach szycia sukienek z wykorzystaniem Mamy, przyszła pora na usamodzielnienie się. Plan zrobienia manekina powstał dawno temu (po zobaczeniu go na pewnym blogu, którego nie mogę sobie przypomnieć). Wiadomo jednak jak to jest z pomysłami - krążą sobie gdzieś po głowie, po czym osiadają i zostają zapomniane.
Do tego właśnie celu stworzono listy zadań - samopopędzające elementy motywujące ;)

Potrzebne materiały:
- stara koszulka (najlepiej z minimalnym wycięciem i w miarę długimi rękawami)
- dwie rolki taśmy montażowej
- pojemnik pianki montażowej wysokorozprężalnej
- stojak (np. dwie deseczki zbite w kształt litery T)

1. Ubieramy koszulkę i pozwalamy się obkleić taśmą. Najlepiej przyjąć w miarę naturalny stan 'wciągnięcia' brzucha, żeby nie stworzyć sobie manekina 'głodowego'. Oczywiście stoimy prosto :)

2. Rozcinamy koszulkę na boku (aby się z niej wydostać), sklejamy rozcięcie i zaklejamy dno przyszłego manekina. 

3. Montujemy stelaż i wypełniamy manekin pianką (ta, której używałam wymagała wilgoci, więc spryskałam koszulkę od wewnątrz wodą). Pozostawiamy do napęcznienia i stwardnienia.

4. W moim przypadku, pianka poszalała, spęczniała za bardzo w okolicach brzucha a niedostatecznie w okolicach ramion. Ubytki wypełniłam wełnianymi ścinkami. Nieprawidłowe fragmenty 'anatomii manekina' poprawiłam nożem tapicerskim.



5. Zakleiłam ponownie taśmą wycięty fragment. Teraz należy tylko ustalić wysokość, na jakiej stać ma manekin (dostosowaną do naszego wzrostu).




4 komentarze:

  1. Przypomniałam sobie, że też miałam zrobić swój manekin:). Poprzedni, który kupiłam okazał się być grubszy od mnie: / chyba już najwyższy czas zrobić własny:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie te kupne nie są najlepszym pomysłem (moim zdaniem, więc to zdanie subiektywne), jeżeli szyje się dla siebie ;)

      Usuń
  2. One się trochę rozpadają. Z czasem klej na taśmie puszcza i manekin się trypli. W tym tygodniu wywaliłam swojego. Chociaż jak masz dobrą piankę to powinien Ci długo służyć :)

    OdpowiedzUsuń

Blog Designed by The Single Momoirs