Logo

Logo

FBPinterest

21 sierpnia 2012

Nowe nogawiczki | New stockings

Niby nic w tym dziwnego, że nogawiczki się zużywają, że szyje się nowe (na co dzień przecież ma się kilkadziesiąt par skarpetek, jak na razie nie znam nikogo kto miałby tyle nogawic...). Zapotrzebowanie jest tak duże, że dobrze opracować prosty na nie sposób. Porównując z poprzednią próbą szycia mogę śmiało powiedzieć, że jest postęp w szybkości.

1. Stopę owijamy kawałkiem materiału (o wysokości ciut większej niż A-B na Rys.1 i szerokości wystarczającej na owinięcie stopy) i odpowiednio przycinamy. Kawałek będzie miał kształt przypominający połowę owalu. Szpilkami ciasno spinamy materiał pod stopą (tak, by szew biegł przez jej środek). Przy połączeniu stopy z podudziem zostawiamy lekki nadmiar materiału.

Rys.1.

2. Wycinamy drugi kawałek. Prostokąt o wysokości (oczywiście z zapasem) C-D i szerokości równej najszerszemu miejscu łydki. W dolnej podstawie robimy rozcięcie (na środku) o długości ~12cm ( to zależy od wysokości podbicia). Dokładnie w tym punkcie przykładamy materiał do drugiego (spiętego na stopie), tak aby rozcięcie było na środku nogi. Spinamy cześć 'łydkową' na wysokości pięty i kostki, aby łatwo było spiąć obie części na podbiciu. Przypinamy szpilkami materiały wzdłuż zielonej linii (Rys.2)

Rys.2.                                                   Rys.3

3. Dopinanie, dopinanie, dopinanie. Spinamy szpilkami materiał na łydce (ciasno w jej najszerszym miejscu, odrobinę lżej przy kostce), na spodzie stopy (pilnując, aby szew zszedł się równo ze szwem części 'stopowej'), na pięcie. Zanim zabierzemy się do szycia próbujemy ściągnąć spiętą nogawicę (zbyt ciasne spięcie materiału na pięcie uniemożliwi ściągnięcie). Odcinamy nadmiar materiału.

W wypadku większej ilości cierpliwości można rozpiąć gotową nogawicę i odrysować - będziemy mieli wykrój na następne szycia :)

Gotowe nogawice - według mnie o niebo lepsze niż poprzednie :P


A do pięknie uszytych nogawiczek... należy mieć piękne podwiązki :) Te zakupiłam na Grunwaldzie od znajomej znajomej. Plecione praktycznie nie uwierają (a skórzanym się zdarzało) a przy okazji są śliczne i dobrane kolorystycznie (ale to czysty przypadek).


4 komentarze:

  1. Szylam nieco inaczej, bazujac na Medieval Taylor's Assistant - wierzch stopy i czesc gory sa polaczone w tym modelu z "cholewka", a stopa - z klinami.
    Twoj model wyglada ladnie i wyglada na duzo prostszy, pozwole sobie sie zainspirowac.

    Istotnym problemem przy lnianych nogawicach jest pieta, bo len praktycznie sie nie rozciaga. Rozwiazaniem okazalo sie doczytanie instrukcji i krojenie lydki ze skosu.
    Z ciekawosci - czy uzylas podszewki, czy to jedna warstwa?
    Pozdrawiam,
    Shigella

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jedna warstwa. Po pierwsze - nie czuję aby była mi przy wełnianych nogawicach potrzebna (innych niż wełnianych już nie stosuję) - nie gryzą, piorę je po każdym użyciu; nie znam przesłanek ku podszewce w damskich nogawicach.
      A MTA trzeba stosować trochę z przymróżeniem oka - ten wykrój pochodzi z wykopalisk z Herjolfsnes (nr 88) i paru innych znalezisk. I naprawdę jest wygodny (choć mogłoby się wydawać, że szew pod stopą będzie uwierał).

      Usuń
  2. Myslalam o podszewce z lnu zeby ochronic welne przed przetarciami, ale skoro twierdzisz, ze jedna warstwa sie swietnie sprawdza, to nie bede sie wyglupiac i kombinowac.
    MTA sila rzeczy zawiera tylko kilka wykrojow, nie traktuje go jako wyroczni, ze tylko ten kroj i zaden inny, bo splone na stosie.
    Tak miedzy nami - wydaje mi sie, ze stosowano wiele roznych modeli, sposobow krojenia i lekkie modyfikacje czy wlasne patenty nie sa herezja. Jak mawia znajomy snycerz "to ze takiego wzoru nie wykopali, to nie znaczy ze go nie bylo".
    Dziekuje za informacje i wskazowki, oszczedzilas mi roboty (oraz wszywania klinow, ktorego nie znosze ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, z przecieraniem się jest jak z powiedzmy współczesnymi skarpetkami - prędzej czy później się przetrą i trzeba będzie kupić (uszyć) nowe. Ale generalnie nie następuje to szybko ;)
      A co do modyfikacji wykrojów... Zasłyszane "...popełniam tak zwane: UZASADNIONE, HISTORYCZNE DOMNIEMANIE - inaczej mówiąc, zmyślam..."

      Usuń

Blog Designed by The Single Momoirs