Logo

Logo

21 lipca 2010

Pierwsze koty za płoty. Pierwszy projekt skończony, pokazany wszystkim znajomym - ostatecznie zostanie u mnie z sentymentu.
Owocem grunwaldzkich zakupów jest jedwab, którym wyszywała będę kolejną sakiewkę. Musiałam zmienić len na taki o drobniejszym splocie, bo nitka jedwabna jest cieńsza od muliny (przez co wzorek również będzie drobniejszy). Oczywiście wrzucam zdjęcie samego początku prac.





                        

30 czerwca 2010

Sakiewka brick-stitch | Brick-stitch embroidery bag

Po naprawdę wieeeeelu godzinach wyszywania mogę z dumą powiedzieć iż moje dzieło jest ukończone. Pewnie byłoby to wcześniej gdyby nie sesja i pełno innych, ważniejszych rzeczy.
Podejrzewam, że niedługo zabiorę się za następną, bo bardzo spodobała mi się praca nad takim cudeńkiem.









24 czerwca 2010

Sakiewka się wyszywa i wyszywa, ale z powodu sesyji i różnych innych zrządzeń okrutnego losu mam "małe" opóźnienie.
Gotowa jest jedna strona i 80% drugiej. Wszywanie podszewki i wykończeniówka to już szczegóły w porównaniu z tym haftowaniem.

W tym czasie popełniłam dublet i kaptur dla kolegi (ja w ogóle nie wiem jak mogłam się zgodzić na szycie dla kogoś....) i nową (gdyż tamta, z braku materiału była z piiiiiiip) chustę z podwijką.

Jak już będę miała wszystko gotowe, wrzucę zdjęcia cobyście mogli oko nacieszyć (przynajmniej taką mam nadzieję).

18 maja 2010

Pierwsza wyszywana sakiewka | First embroidery bag

Jak to kiedyś ktoś mi powiedział, uzależnienie trzeba karmić, by nie zrobiło się zbyt zachłanne.
Opierać się nie mam zamiaru, tak więc postanowiłam zrealizować stary i dawno zapomniany plan...







Tak wyglądają (odpowiednio od góry) oryginał i rekonstrukcja.

A to moje "dzieło". O wyrozumiałość proszę, to pierwsze tego typu :)

Z braku funduszy niestety nie mogłam zainwestować w jedwab, ale pozostałam przy naturalnych materiałach (wyszywam oczywiście na lnie, podszewka będzie lniana, nici niestety bawełniane). Może zaszaleję i frędzelki zrobię jedwabne. Ale to jeszcze kwestia dłuższego czasu.




14 lutego 2010

Nowa ceramika | New ceramics

Dużo wody, chociaż właściwiej byłoby powiedzieć śniegu, musiało upłynąć w rzece, nim przypomniałam sobie o tym całym pomyśle. Tak to jest, gdy człowiek nie jest w stanie ogarnąć otaczającej go rzeczywistości. Mnie osobiście wbiły w ziemię niedawno rozpoczęte studia, ale mniejsza o to.

Nareszcie odebrałam swój urodzinowo-sierpniowy (sic!) zestaw naczyń. Wstyd, żeby dopiero po pięciu latach dorobić się wreszcie czegoś porządnego, można by rzecz wykopaliskowego.

I wszystko tak nagle zaczyna się kręcić. Powoli, bo dopiero luty (a gdzież do początku sezonu!), ale lepsze takie powoli niż nic.
Muzeum średniowieczne (Chersonez, Krym, Ukraina)
 XIII-XV wiek



Muzeum Średniowiecza (Musée national du Moyen Age, Paryż, Francja)
Luwr (Paryż, Francja)
XIII-XIV wiek

12 sierpnia 2009

Szafiarki zwykle publikują zdjęcia ubrań noszonych na co dzień. Ubrań współczesnych. Tysiące dżinsów, tunik, sukienek czy balerinek w najróżniejszych kolorach i fasonach przewijają się na zdjęciach.

Rzecz w tym, że tu będzie inaczej. Nie znaczy to oczywiście, że ubrań nie posiadam. Ale to nie o nich będę pisać.

W "RR" (ruch rycerski) jestem już prawie 5 lat. Przez ten czas ewoluowałam znacznie, choć to jeszcze nie koniec rozwoju. Jednak gdy oglądam starsze zdjęcia, albo przywołuję wspomnienia widzę jak bardzo się zmieniło moje podejście. Godziny, dni, miesiące poszukiwań i starań wreszcie dały rezultat.

I właśnie o tym to będzie. O rezultatach mojej pracy. O tym, co potrafię wyczarować za pomocą własnych rąk. O tym, co czasem znajduję przypadkowo na Allegro, bądź też celowo na kramie uznanego rzemieślnika. Tak naprawdę o moim drugim wcieleniu. Jakieś 600 lat starszym.
Blog Designed by The Single Momoirs