W końcu zostałam zmotywowana do uszycia nowych nogawic (nie z trzech, a z dwóch części -
http://www.personal.utulsa.edu/~marc-carlson/cloth/london.html ). Ich wykrojenie wcale nie było takie łatwe jak tych trzyczęściowych, ale też nie tak przekleństwogenne jak mi się wydawało (choć zdecydowanie wymaga wprawnej i doświadczonej ręki i oka). Najdłużej zajmuje dopasowanie materiału na stopie, trochę szybciej spina się materiał na łydce.
Kiedy będzie już okazja w nich pochodzić okaże się, czy szew pod spodem jest wygodny.
Bardzo pomógł mi fotoblog(?) znaleziony przez jednego z użytkowników Frehy
http://www.flickr.com/photos/racaire/3781005802/in/set-72157621920562790/lightbox/#/
Ładnie wygląda na nóżce :)
OdpowiedzUsuńZe stroną Marca Carlsona jest coś nie tak... klikam w odnośnik i nie działa, a jak wyszukam sobie na piechotę to działa
Niechcący wkleił mi się do linku nawias. Już poprawione - sprawdziłam i działa :]
OdpowiedzUsuńDzięki za info.