Logo

Logo

FBPinterest

31 maja 2013

Gremlinek z poziomkowym badgesem | Open hood with a wild strawberry badge

Podczas ostatniej wizyty u Łobosa (mają naprawdę świetną serię wełenek w błękitno-szarych odcieniach) skusiłam się na zakup dodatkowej wełny, oprócz miliona metrów przeznaczonych na sukienkę ;)
Z racji 'rozjaśniania' średniowiecznej garderoby - gremlinek jest błękitny z miętową podszewką. A jako ozdobę - doszyty ma uroczy badges z poziomką (Museum of London).



30 maja 2013

Poduszka cz.2 | Embroidery cushion part 2

Dwa miesiące od początku wyszywania przyniosły pewien postęp. Gdyby nie kolejka sukienek (na szczęście chwilowo się skończyła), lista "Sezon 2013" rzeczy do skończenia/przerobienia/uszycia - poduszka byłaby już pewnie skończona ;) Traktuję ją jednak jako relaksujące zajęcie podczas podróży pociągiem lub przyjemne zajęcie dla rąk podczas oglądania "Downton Abbey".

Od (nieziemsko utalentowanej) Lady Maliny otrzymałam piękny kawałek jedwabiu na spodnią stronę poduszki (The "striped Spanish silk" back is a surprisingly modern-looking pattern of wide (~1/2") golden-yellow stripes separated by narrow black and white stripes - źródło).




14 maja 2013

Bitwa Narodów 2013 - Aigues Mortes | Battle of the Nations

1700km podróży autobusem w jedną stronę.
Francuski pył, zimne jeszcze morze, piekące słońce dawały się we znaki.
Nasi reprezentanci walczyli dzielnie, pokonując niejedną drużynę. 
Poznaliśmy wielu świetnych ludzi i osobiście mam nadzieję, że jeszcze kiedyś ich spotkamy ;)
Czuliśmy się jak na majowych wakacjach z wielką, wariacką rodziną :)







03 maja 2013

Sukienka z obrazu Schongauera | A Schongauer dress

Są takie momenty w życiu, gdy zaciska się pięści, zbiera resztki sił i prze się do przodu.
I tak oto powstała ta sukienka - z połączenia bezsilności, wściekłości, wielu łez i odrobinki nadziei.

Sukienka jako terapia ;)

Bardzo długo zajęło mi znalezienie odpowiedniego obrazu, na którym chciałam się wzorować.
Założenia, które wcześniej powstały mocno ograniczyły pole poszukiwań. Sukienka miała być niemiecka (nie burgundzka, nie flamandzka), z lat 1470-80, niezbyt bogata (żadne ołtarze, fundatorzy, futra, jedwabie) a dodatkowo zależało mi na w miarę długich rękawach.

Przy okazji robienia zdjęcia wykazałam się dużą dozą kombinatorstwa, żeby samej ustawić tło (a nawet jego część dorobić w GIMP'ie), aparat i siebie na koniec ;)




Blog Designed by The Single Momoirs