Logo

Logo

FBPinterest

20 września 2010

Film "Julie & Julia". Jedna z bohaterek (w tym przypadku Julie) dochodzi do bardzo mądrego wniosku - należy stawiać sobie krótkoterminowe cele, aby łatwiej było osiągnąć te większe.
Idąc tym tropem, nie powinnam planować szycia całej szafy naraz, ale po kolei, sukcesywnie kończyć pojedyncze rzeczy. Tym sposobem wizja ogromu pracy nie zniechęci mnie i nie pozbawi mnie całego zapału.

Tak więc deadline No.1 - przerobienie granatowej cotehardie. Dziewięć białych, zbyt dużych guzików zamienię na (co najmniej) dwa razy tyle mniejszych, granatowych. Stawiam na prostotę koloru. A wielkość też ma znaczenie. Guzików oczywiście. Gdy są zbyt duże - strój nabiera lekko cyrkowo-harlekinowego klimatu.
To etap pierwszy.
Drugim będzie zmiana podszewki (będzie doszywana częściami, przez co wełna będzie się lepiej układała). Ale wszystko w swoim czasie.
Guziki muszę skończyć przed niedzielą. Najlepiej byłoby, gdybym zdążyła do piątku.
Tak więc niech on (w domyśle - piątek) będzie deadlinem No.1

06 września 2010

Wakacje dostarczyły mi na tyle dużo szycia, że za swoje rzeczy dużo trudniej jest mi się zabrać. Poza tym, zaczęłam kilka rzeczy naraz (dwie sakiewki, dwie sukienki, nie chcę nawet myśleć co jeszcze) i cóż... żadna z nich nie jest na razie skończona.

W wolnych chwilach (pomiędzy nauką fizyki a nauką matematyki) staram się pracować nad wyszywaniem sakiewek (wymiennie, raz jedna - raz druga). Postępy są, owszem, niestety do końca jeszcze daleka droga.

--------------

During these holidays I had a lot of sewing to do, so it's hard for me to complete my own stuff. Moreover, I started a couple of things at the same time(two embroidery bags, two cottes and God knows what else) and well... none of these is finished.
Im my free time (while I'm not studying maths of physics) I try to work on those two bags. I'm making progress... At least I think I do.


Blog Designed by The Single Momoirs